Artur Król — Król Formy Po 40
Artur Król — były zawodowiec UCI

Z szosy zawodowej,
przez wodę,
do formy życia po 40

3-krotny Mistrz Polski. Zwycięzca UCI Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków oraz wielu wyścigów we Włoszech. Po 13 latach przerwy wróciłem do sportu — i pokażę Ci, jak zbudować formę, o której myślisz, że już Cię nie stać.

Zobacz ofertę treningową Poznaj moją historię
3×Mistrz Polski
UCIZwycięzca Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków
MŚ13. miejsce — Mistrzostwa Świata w Lizbonie
13 latprzerwy — i powrót po 40
Moja historia

Z Golczewa na światowe szosy — i z powrotem

To nie jest teoria z podręcznika. To droga, którą sam przejechałem — z porażkami, złamanym kręgosłupem, 13-letnią przerwą i powrotem po czterdziestce.

Etap 1 · Golczewo — początek

Mała miejscowość, wielkie marzenia

Pochodzę z Golczewa — małej miejscowości w Zachodniopomorskiem. Przygodę z kolarstwem zacząłem w klubie Baszta Golczewo, pod okiem trenera Jacka Kołby. Pierwsze lata były trudne: więcej porażek niż sukcesów. Ale to właśnie one nauczyły mnie, że w tym sporcie nikt niczego nie dostaje za darmo.

Młodzieżowa ekipa kolarska — początki Artura Króla na szosie
Tak to się zaczynało — pierwsza ekipa, pierwsze wyścigi na szosie.
Etap 2 · Żak i młodzik — twarda szkoła

Pierwsze zwycięstwa i pierwsza lekcja pokory

W kategorii żaka zacząłem wygrywać pierwsze lokalne wyścigi. W kategorii młodzika przewagę mieli zawodnicy szybciej dojrzewający fizycznie — wypadałem nieźle, ale zwycięstw było niewiele. Zrozumiałem, że nie zawsze wygrywa najsilniejszy dziś. Wygrywa ten, kto się nie zniechęca.

Etap 3 · Junior młodszy — pierwsze złoto

Mistrzostwo Polski we Wrocławiu i odkrycie gór

Wygrałem Mistrzostwa Polski w wyścigu punktowym we Wrocławiu. Z bardziej wyrośniętymi rywalami wciąż walczyło się ciężko, ale 9. miejsce na górskich Mistrzostwach Polski w Srebrnej Górze otworzyło mi oczy: moje miejsce jest na wyścigach po górach.

Etap 4 · Junior — przełom

Dwa złota górskich MP i 13. miejsce na Mistrzostwach Świata

Szanse fizyczne się wyrównały i wszystko zaskoczyło. W wielu wyścigach plasowałem się w czołówce, a na górskich Mistrzostwach Polski w Nowej Rudzie odniosłem pierwsze wymarzone zwycięstwo. Rok później obroniłem tytuł i w końcu wyjechałem na Mistrzostwa Świata do Lizbony, gdzie zająłem 13. miejsce. Ten wynik otworzył mi dwie drzwi: do Włoch i do Niemiec. Wybrałem Włochy.

Podium górskich Mistrzostw Polski — zawodnicy z pucharami i medalami przed tablicą Mistrz Polski Wyścig Górski
Górskie Mistrzostwa Polski — najwyższy stopień podium.
Etap 5 · U23 — kryzys i powrót

Włochy, rezygnacja i druga szansa dzięki trenerowi

Pierwszy sezon w kategorii U23 ścigałem się we włoskiej zawodowej ekipie UCI Miche Penna — bez większych sukcesów. Drugi sezon w polsko-włoskiej ekipie Pacific Nestlé Toruń–Daver Pontedera zakończyłem po czterech miesiącach: współpraca się nie układała, wróciłem do Golczewa i traciłem chęć do dalszego ścigania. Po kilku tygodniach trener Jacek po raz kolejny pomógł mi wrócić na rower. Dwa miesiące później na Mistrzostwach Polski zająłem 2. miejsce, pokonując całą ekipę, z której odszedłem. Kolejne miejsca na podium w Polsce i Niemczech otworzyły mi drogę powrotną do Włoch — tym razem do Feralpi, jednej z najlepszych drużyn młodzieżowych tamtych czasów.

Etap 6 · Busto Arsizio — 50 metrów przed metą

Złamany kręgosłup przy 65 km/h

Sezon w Feralpi zaczął się znakomicie: 10., 5., 4., 3., 2. i znowu 2. miejsce. A potem Busto Arsizio — 50 metrów przed metą wystrzeliła przednia opona. Uderzenie w barierki przy 65 km/h: złamanie i zgniecenie kręgu, złamanie obojczyka z przemieszczeniem. Tydzień leżenia na płasko w szpitalu, wypełnienie kręgu od środka przez najlepszych specjalistów, miesiąc rehabilitacji.

Etap 7 · Powrót — pierwszy wyścig po wypadku

„Dzisiaj chcę wygrać. Odjeżdżamy w ucieczce."

Po zgodzie lekarzy trenowałem indywidualnie we Włoszech z taką motywacją, że często wyjeżdżałem rano, a wracałem wieczorem. Na pierwszym wyścigu po wypadku powiedziałem kolegom z ekipy: „Sezon się kończy — ja to dzisiaj chcę wygrać. Odjeżdżamy w ucieczce, ktoś mnie rozprowadzi na finiszu." I tak się stało: odjazd, rozprowadzenie, zwycięstwo. Kamień z serca — strach po wypadku przełamany od razu.

Artur Król w barwach Feralpi wygrywa pierwszy wyścig po wypadku, z rękami uniesionymi na mecie
Meta pierwszego wyścigu po wypadku — w barwach Feralpi, dokładnie tak, jak zapowiedziałem kolegom.
Etap 8 · Zawodowstwo

Amore & Vita i Centri della Calzatura — szkoła peletonu

Przeszedłem na zawodowstwo: dwa lata kontraktu w Amore & Vita–McDonald's, wyścigi po całym świecie i praca dla kolegów — bo kolarstwo to sport drużynowy. Wielokrotnie doganiali mnie na samej kresce. Potem dwa lata w Centri della Calzatura: w pierwszym roku wiele koszulek lidera i miejsc w czołówce, przerwane w czerwcu złamaniem obojczyka.

Artur Król w barwach Amore & Vita–McDonald's w akcji na trasie wyścigu
W ataku przed peletonem · Amore & Vita–McDonald's
Etap 9 · Punkt szczytowy

Atak 180 km przed metą — zwycięstwo w UCI Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków

Na drugi rok postawiłem sobie jeden cel: wygrać wieloetapowy Wyścig Solidarności i Olimpijczyków. Na Mistrzostwach Polski przebite koło w końcówce pozwoliło tylko na 9. miejsce. Tydzień później zaatakowałem 180 km przed metą — w poprzednich latach doganiali mnie tuż przed kreską, tym razem wygrałem etap z przewagą 4 minut 20 sekund. Zwycięstwo etapowe i w klasyfikacji generalnej. Kolejny sezon przyniósł 7 zwycięstw — i decyzję o zakończeniu ścigania.

Artur Król samotnie finiszuje z uniesionymi rękami przed samochodem sędziowskim
Samotnie na mecie, z peletonem daleko z tyłu — tak smakuje zwycięstwo po ataku 180 km przed metą.
Etap 10 · Po 13 latach przerwy — triathlon

Powrót po 40 i nowa dyscyplina

Po 13 latach kompletnej przerwy wróciłem do sportu. Wybrałem triathlon — trzy różne dyscypliny, które razem dają zdrowie kręgosłupa, kondycję i równowagę. Dziś mam na koncie wiele miejsc w czołówce mojej kategorii wiekowej i kontynuuję sportową pasję amatorsko z klubem RSC Bałtyk Rewal. Wiem, jak wygląda powrót po latach — bo sam go przeszedłem. I dokładnie tego uczę swoich podopiecznych.

Artur Król na rowerze czasowym w stroju RSC Bałtyk Rewal Artur Król wychodzi z wody w piance triathlonowej po etapie pływackim Artur Król biegnie z uśmiechem na trasie zawodów w stroju RSC Bałtyk Rewal
Rower, woda, bieg — triathlon po 40 w barwach RSC Bałtyk Rewal.
Dlaczego triathlon po 40

Trzy dyscypliny. Jeden mocniejszy Ty.

01

Pływanie — zdrowy kręgosłup

Kraul odciąża stawy i kręgosłup, wzmacnia mięśnie głębokie i koryguje lata siedzenia za biurkiem czy kierownicą. To fundament, od którego sam zacząłem powrót.

02

Rower — silnik i wydolność

Tu wnoszę doświadczenie zawodowca UCI. Trening oparty na strefach i watach, nie na przypadkowym „jeżdżeniu". Budujemy motor, który starcza na lata.

03

Bieg — kondycja i sylwetka

Dawkowany mądrze, po przygotowaniu ciała w wodzie i na rowerze. Spala, wzmacnia i daje wolność treningu wszędzie — bez kontuzji typowych dla „niedzielnych biegaczy".

Wspólne treningi — Golczewo

Trenuj ze mną na żywo. We wrześniu.

Zanim kupisz jakikolwiek plan, przyjdź i sprawdź. W każdy wtorek września prowadzę darmowy otwarty trening na Orliku w Golczewie — dla chętnycj, którzy chcą ruszyć z miejsca.

01

Kiedy

Wtorki o 19:00. Od 22 września startujemy o 18:00 — gonimy słońce.

02

Gdzie

Orlik w Golczewie. Bez zapisów i bez sprzętu — wystarczą buty sportowe.

03

Co robimy

Mix pod triathlon: rotacyjnie bieg, rower i trening ogólnorozwojowy. Na start lekki marszobieg z ćwiczeniami — bez rzucania na głęboką wodę.

04

Dla kogo

Każdy poziom. Jeśli ostatni trening zaliczyłeś ładnych parę lat temu — to spotkanie właśnie dla Ciebie.

1 wrześniawtorek, 19:00
8 wrześniawtorek, 19:00
15 wrześniawtorek, 19:00
22 wrześniawtorek, 18:00
29 wrześniawtorek, 18:00
Napisz: TRENING

Albo po prostu przyjdź. Wstęp wolny, zero zobowiązań — przychodzisz i trenujesz.

Oferta treningowa

Wybierz swój etap

Nie sprzedaję gotowych PDF-ów. Prowadzę Cię tak, jak sam trenuję — konkretnie, indywidualnie i pod Twoje życie, nie odwrotnie.

Start

Konsultacja + plan startowy

250 zł / jednorazowo

Dla tych, którzy chcą sprawdzić, gdzie są — zanim ruszą.

  • 60 min rozmowy 1:1 online
  • Analiza kondycji i historii treningowej
  • Plan pierwszego tygodnia jako próbka współpracy
  • Rekomendacja dalszej ścieżki
Umów konsultację
Poziom PRO

Od amatora do watów profesjonalisty

997 zł / miesiąc

Dla trenujących, którzy chcą realnych wyników: mocy, miejsc na mecie, kategorii wiekowej.

  • Trening oparty na mocy (waty, strefy, testy)
  • Periodyzacja pod konkretny start
  • Analiza plików z każdego treningu
  • Rozmowy strategiczne przed zawodami
  • Wiedza prosto z peletonu UCI
Chcę waty PRO
Pierwszy krok

Za rok będziesz żałował, że nie zacząłeś dziś

Ja po 13 latach przerwy wróciłem do formy po czterdziestce. Ty masz łatwiej — nie musisz szukać drogi sam. Napisz, a ustalimy, od którego etapu zaczynasz.

Napisz do mnie

Bez kosztów. Bez ściemy.

Darmowa wiedza o treningu po 40-tce

Zapisz się, a dostaniesz ode mnie jeden konkret: jak trenować z głową, jak jeść normalnie i jak wrócić do formy bez katowania się. Wszystko sprawdzone na sobie — po latach ścigania, 13 latach przerwy i powrocie od zera.

  • ✔ Na start: darmowy plan pierwszych 30 dni — od kanapy do pierwszego marszobiegu
  • ✔ Trening, odżywianie i głowa — językiem ludzkim, nie trenerskim
  • ✔ Zero spamu — wypisujesz się jednym kliknięciem

Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie ode mnie wiadomości e-mail. Administratorem danych jest IWART Artur Król. Możesz wypisać się w każdej chwili.